piątek, 27 maja 2016

My new hair.

No to witam, znowu :)



Po bardzo długim czasie powracam tutaj na nowo. Może tym razem uda mi się zachować tą systematyczność w dodawaniu postów. Ostatni czas był baaardzo zakręcony, ale na szczęście już wszystko minęło, maturki przeszły, więc można odpoczywać. :)



Dzisiaj mam dla was post związany ze zmianami jakie zaszły w moim życiu, a dokładnie na mojej głowie. Odważyłam się i ścięłam moje włosy, które od tak dawna zapuszczałam. Ale jak to bywa z kobietami "Kobieta zmienną jest", więc nic nie może wiecznie trwać.


Przed:







Po:








Zdecydowałam się ściąć włosy, gdyż były już naprawdę zniszczone. Żadne odżywki już nie pomagały. Ostatni czas "dobił" je jeszcze bardziej. Częste prostowanie czy kręcenie ich dały im koniec życia. Teraz po ścięciu nabrały objętości, stały się o wiele ładniejsze, mocniejsze. 

Nie byłabym sobą, gdybym skończyła tylko na ścięciu :D Tak więc zmieniłam także ich kolor. Przy czubku głowy przyciemniłam je, a końce stały się blondem. Może w przyszłości całe będą blondem ??? Zobaczymy :)







Mam nadzieję, że spodoba się wam ten post. W następnym pokażę jak dbam o włosy oraz czego używam do ich modelowania. 


Buźka :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz